cappuccino

Temat: moje najkochańsze maleństwo odeszło
" />Dziękuję wszystkim za ciepłe słowa.Jestem na wyciszaczach , bo inaczej kaftan i białe ściany.Ferduś miał miesiąc jak go kupiłam, karmiłam go z butelki.Internetu nie miałam.Zawsze był zdrowy, nawet kataru nigdy nie miał.Piękny , dorodny samczyk z uszami jak helikopter(jak to trafnie określiła Alegla).Z nadnerczami wojowałam od zeszłego sierpnia.Do dziś był cały łysy, ale był...W kwietniu tego roku zauważyłam na spodniej części łapki(poniżej łapki), twór który przypominał wyglądem skórę(coś , jak duży tłuszczak).Pędem do weta.Z badania h-s wyszedł guz komórek tucznych.Daje on przerzuty na wątrobę , płuca.Następne zmiany utworzyły się pod prawym żebrem i w okolicy gruczołów mlekowych.Jadł jeszcze normalnie i załatwiał się .Dzisiaj rano już nie jadł tylko płakał i dygotał.Nie mógł się załatwić.Z odbytu wyciekała czarna ciecz, a na brzuszku pojawił się krwawy , podskórny wylew.Prawdopodobnie dostał krwotoku wewnętrznego.Wyłam i dzwoniłam do mojej wet.Przyjechała.Pomogła odejść.Cały czas był na moich rękach.Pochowaliśmy Go w lesie, razem z jego ukochanym pokemonem, którego miał od dzieciństwa , w ulubionej podusi.Już nic nie będzie jak dawniej.Jak mogę żyć i funkcjonować bez mojej kruszynki, która była ze mną zawsze i wszędzie.Kto będzie teraz odbierał telefony i skrabał się do wanny?!Boże jak to boli!Jest tak cicho i pusto.On odszedł i mnie zostawił, chociaż tak prosiłam .śpij Fisiulku mój maleńki i wybacz mi za to co ci skarbie zrobiłam.Kocham cię nad życie i oddałabym wszystko , żebyś był ze mną.Nigdy cię nie zapomnę i ty nie zapomnij o mnie.Czekaj...
Źródło: fretki.org.pl/forum_new/viewtopic.php?t=14622



Temat: guzki pod skórą u kota
Dobrywieczór. To znów ja. Jakiś ten rok nieszczęsny dla mojego kota.
Otóz byłam dziś u weterynarza, bo kot był jakiś taki nieswój przez ostatnie 2 tyg ( mniej jadł, miauczał znacząco jak mnie widział), no i stwierdziłam, ze to sprawdzę. Zrobiono mu badanie krwi i powiedziano mi że ma stłuszczenie wątroby. dano leki i mam iść za 2 tygodnie do kontroli. Na badaniu spytałam się też o guzka który dziś zauważyłam ( z boku tułowia, tuż przy zgięciu przedniej łapki, przesuwalny, dobrze ograniczony), powiedzieli mi, że starsze koty ( moj ma 11 lat) dostają włokniaków, tłuszczaków etc i to jest do obserwacji.
Ale teraz przed chwila go głaskałam i znów wyczułam kolejny. ( mam persa z bardzo gesta sierscia i nie mam pewnosci czy byl wczesniej czy tez nie) Tym razem twardszy i mniejszy, tez z boku tułowia ale wydaje się być tez jakby ' ze srodka brzucha' tzn jest przesuwalny wzgledem skory ale jakby tak 'umocowany' w srodku. I nie wiem co mam zrobic. Nie chce wyjsc na histeryczke, bo dzis juz raz dzwonilam po wizycie zeby spytac sie dlaczego podali antybiotyk mojemu kotu na stluszczenie watroby. I nie wiem czy jutro tam isc znow, czy moge zaczekac z tym. No i oczywiscie troche sie boje, ze to moze byc cos zlego...
co mam zrobic?
Źródło: krakvet.pl/forum/viewtopic.php?t=10569


Temat: cysty i tłuszczaki
tłuszczak jest to zmiana podobna do guza ale zamiast guza pod skórą uformowana jest zmiana z reguły kulistego kształtu z budowana z samej tkanki tłuszczowej. Niektórzy klasyfikują tłuszczaka jako nowotwór niezłośliwy. Ale jest zmianą bardzo bezpieczną łatwą do usunięcia. Cysta czy też torbiel jest to znowu zmiana rzadziej występująca na skórze częściej na narządach wewnętrznych tj. jajniki, wątroba, macica, prostata, ale też może występować w skórze. Może zawierać różny materiał organiczny np skórę z włosami, śluz, osocze ale bardzo rzadko występuje na skórze. Obie zmiany dobrze diagnozuje się i rozróżnia na podstawie badania USG.
Źródło: krakvet.pl/forum/viewtopic.php?t=606


Temat: Wciąż borelioza, inna infekcja czy zupełnie inna choroba?
Witam wszystkich a szczególnie ludzi, którzy odpowiadają tutaj na pytania.
Mój przypadek jest dość skomplikowany i nie nadaje sie zbytnio na to by opisywać go tu w całości. Jeśli zainteresuje on tutaj któregokolwiek z lekarzy czy studentów, chętnie opisze go na privie czy w jakikolwiek inny sposób.
Po krótce sprawa wygląda tak, że w związku z permanentnym zlym samopoczuciem od kilkunastu lat, po długotrwałej diagnostyce (też kilkunastoletniej) leczę infekcję o nazwie borelioza potwierdzoną badaniami PCR i WB. Choroba zapewne bardzo stara. Trwa to już 10 miesięcy (leczenie) a mój stan wcale się nie poprawia a wręcz uważam że jest coraz gorzej.
Na dzień dzisiejszy dręczą mnie: totalne osłabienie, bóle kości, mięśni, niektórych stawów, problemy ze wzrokiem (męty w ciele szklistym - bardzo dużo), uczucie wypełnienia głowy, zawroty, problemy z przewodem pokarmowym, problemy z pamiecią i koncentracją, snem, mam dużą ilość (i wciąż sie zwiększa) bolących podskórnych tłuszczaków, czerwone kropki na całym ciele - petocje (petechiae), niska temperatura ciała (ok. 36,0) i braki gorączek przy infekcjach gardłowych.
Biorę antybiotyki od około 10 miesięcy w różnych kombinacjach z odpowiednim zabezpieczeniem flory jelitowej i wątroby. Mógłbym o tym pisać jeszcze wiele więcej ale zapytam o wyniki krwi bo o nich jest to foum. Mianowicie:
Od kiedy pamiętam mam:
* RBC na skraju normy - 5,9-6,1
* HGB na skraju normy - ok. 18
* HCT na skraju normy - ok. 52
* wysokie monocyty - ok. 15%
* niskie płytki - ok. 150
* OB - zawsze 2
* troszkę podniesiona bilirubina całkowita - ok. 1,1-1,2
* troszkę podniesiony poziom cholesterolu calkowitego - ok. 220-240
przy właściwych poziomach HDL i trójglicerydów

Co to wszystko znaczy?

W pozostałej morfologii oraz innych testach (wyników przez te kilkanaście lat nazbierało sie około 5 kilo) nie ma zbyt istotnych zmian a przynajmniej żaden ze specjalistów szczególnie się nimi nie przejął. Okuliści twierdzą że wzrok mam dobry pomimo masy śmieci, które pływają mi przed oczami, pomimo wciąż bolących, kłujących i czerwonych oczu. W zrobionym oczywiście komercyjnie MRI, są jakieś pojedyncze zmiany nie charakterystyczne dla SM.
Może ktoś zainteresuje się moim przypadkiem jako jakąś pracą doktorską czy po prostu ma ochotę popatrzyć na wyniki badań, które już w życiu wykonałem i zastanowić się co za bakcyl mnie zżera? Już od dawna moim marzeniem jest przeżyć dzień bez zastanawiania się co sie ze mną dzieje, dlaczego i kiedy na to umrę. Mam 33 lata. Marcin.
Źródło: commed.pl/viewtopic.php?t=5919


Temat: goraczka, drgawki...
" />Temat "pecherzowy" Pempula ciagnie sie od malego...zaczelo sie od epizodu z goraczka...dzis dalej szukamy przyczyny ciaglych zlych wynikow z moczu pempula...Bylam w Siemianowicach u dr.Aleksiewicza...co z tego wyniklo-na USG i RTG nad pecherzem w okolicach Śledziony znaleziono okolo 10 cm "cos"-jak lekarz stwierdzil nie ma pojecia co to jest...wyglada jak przerosnieta watroba, moze tluszczak...ale mowi ze pierwszy raz spotyka sie z czyms takim...w niedziele jedziemy tam na powtorne badania-ma pojawic sie tam lekarz z Olsztyna ktory ma spojrzec na to "cos" pempula...oprocz USG i RTG pempul mial badanie moczy przez cewnik i pobieranie krwi-na wyniki czekam. Wszystko ma sie okazac w niedziele-bardzo mozliwe ze Pempul pojdzie pod noz zastanawia mnie tylko czy to "cos" powoduje zle wyniki z moczu u pempula? czy po prostu to "cos" wyszlo przy okazji badan i jest to nowa dolegliwosc nie zwiazana z moczem...narazie jestem strasznie smutna do niedzieli bardzo zaniepokojona...jak pies ktory ma rok i 2 mce moze miec swoje cale zycie zle wyniki z moczu?ciagle piasek, zasadowosc, duza ilosc bialka, leukocyty...jak mu pomoc????

[ Dodano: Pią, 26 Wrz 2008 9:58 ]
padlo podejrzenie nerczycy, amyloid sie odklada... narazie podejrzenie nic pewnego...w niedziele dowiem sie wszystkiego...co to jest nerczyca????????

[ Dodano: Nie, 28 Wrz 2008 16:09 ]
wrocilam z ponownej wizyty u dr Aleksiewicza...Pempul bedzie mial laparotomie...wyniki sie potwierdzily: niezidentyfikowany twór nad pecherzem, amyloid w nerkach...mnostwo podejrzen w tym oczywiscie goraczka shar-pei...wszystko sie okaze po laparotomii...ktora juz bedzie w Bielsku...rokowania sa bardzo zle...
Źródło: sharpei.webd.pl/viewtopic.php?t=2286


Temat: Berkowe Nerki
Analizując całość
anemia ,obniżone płytki krwi,podwyższone próby wątrobowe,osowiałość ,brak apetytu od 2 miesięcy....
Guzki w śledzionie,zmieniona wątroba...Dla mnie parametry nerkowe mogą być wtórnie zmienione.
Co do śledziony.Zmiany oczywiście mogą być łagodne typu hiperplazji guzkowej ,tłuszczaka,krwiaka,zatoru,zastoju itp.
Niestety mogą tez być złośliwe.W śledzionie rozwijają się nowotwory pierwotne,guzy przerzutowe i nowotwory układu krwiotwórczego.
Przyczyny nie są znane ale predyspozycje rasowe wskazują na podłoże genetyczne chorób.
Należą do nich hemangiosarcoma czyli naczyniakomięsak krwionośny wywodzący się ze śródbłonka naczyń i mięsak histiocytarny czyli histiocytoza złośliwa.
Może też być naczyniak krwionośny który w odróżnieniu od naczyniakomięsaka rośnie powoli i nie daje przerzutów.
W obu przypadkach nowotworów złośliwych występuje anemia regeneratywna ale przypadku hemangiosarcomy bardzo charakterystyczne jest występowanie form krwinek uszkodzonych(akantocytów) i rozfragmentowanych(schistiocytów) na skutek ich przeciskania się przez sieć włóknika w naczyniach krwionośnych guza.
Przebieg kliniczny jest ostry i może powodować :
-zapaść z powodu pęknięcia guza i krwotoku do jamy brzusznej
-apatię,osłabienie i bladość błon śluzowych,brak apetytu
-skazę krwotoczną-może dość do DIC zespołu wykrzepiania wewnątrznaczyniowego-należy zbadać funkcjonowanie układu krzepnięcia.
Niedokrwistość jest także skutkiem krwawienia do jam ciała lub hemolizy czyli rozpadu krwinek wewnątrz naczyń.Samoistne krwawienia mogą związane z małą ilością płytek lub rozwijającego się zespołu DIC.
W przypadku guzów śledziony niewiadomego pochodzenia warto wykonać UKG serca bowiem często hemangiosarcoma w sercu bywa pierwotna w stosunku do guzów w innych narządach.Dlatego ważna jest ocena serca i oznaczenie czynników krzepnięcia.
W śledzionie może występować jako pojedyńczy lub mnogi guzek.Daje przerzuty dość wcześnie drogą naczyń krwionośnych.
Przy podejrzeniu naczyniakomięsaka należy odstąpić od bipsji aspiracyjnej cienkoigłowej ze względu na ryzyko krwotoku oraz przedostania się komórek nowotworowych do jamy brzusznej. Wskazana jest biopsja wycinająca lub tomografia komputerowa.
W przypadku tego typu nowotworu występuje jeszcze powiększenie powłok brzusznych wskutek gromadzenia się płynu w jamie brzusznej. w przypadku obecności płynu warto wykonać jego morfologię i porównać z morfologią krwi.
Źródło: szwajcary.com/viewtopic.php?t=6316


Temat: Guzek
Panie doktorze.
Ponad rok temu zauważyłam u mojego kota małego guzka u nasady ogona po lewej stronie. Kot miał wtedy około roku (niestety wiek jest tylko przypuszczalny). Ponieważ kot przeszedł panleukopenię, jest alergikiem, ma tendencje do zasadowego moczu i przez to struwitów i ciągle był leczony, guzek nie był najpilniejszą sprawą do załatwienia. Jest niewielki (teraz do 7 mm - na oko), zaraz pod skórą, ruchomy, dobrze ograniczony i elastyczny wygladał na tłuszczaka i właśnie z tego powodu weterynarze kazali mi go jedynie obserwować. Ostatnio był "macany" przez lekarza 9-tego lutego i zalecenia pozostały takie same. Niestety jakieś dwa tygodznie temu zaobserwowałam jakąś strukture w tylnej lewej łapce czyli po tej stronie co guzek. To powiekszone wezły chłonne. Zarówno guzek jak i węzły chłonne nie są bolesne. Tym razem decyzja weterynarza była inna - trzeba guzek wyciąć. W pełni się z tym zgadzam. W środe po świetach mamy zrobić badania krwi aby w piątek mógł być zabieg. I teraz moje pytanie choć wiem, że każdy przypadek jest indywidualny i trudno radzić jak się nie widzi kota. Czy powiększenie węzłów chłonnych może wskazywać na "złosliwość" takiego guza (badania histopatologiczne bedą zrobione) i jak wyglada statystyka takich przypadków? Czy standardowo wycina się również węzły chłonne (czy powinnam nalegać aby zrobiono to podczas jednego zabiegu), czy taka decyzja zapada po badaniach histopatologicznych guzka? Kot we wrześniu miał robione RTG płuc (zmiany pozapalne i po robaczycy), bo miewa ataki kaszlu ale w to wmieszała się też alergia. Miał również w tym czasie USG jamy brzusznej bo wzrosły wskaźniki wątrobowe i bilirubina (zmieniona struktura wątroby) po stosowanych lekach (już w normie). Badania nie zobrazowały ewentualnych zmian nowotworowych. Czy powinnam powtórzyć badania, czy czekać na wyniki histopatologii? Testy na białaczke i FIV były ujemne. Pod koniec września miał lekko podwyższone leukocyty (po antybiotyku wróciły do normy), stale ma za dużo eozynofili i poza alergią i kryształkami w pęcherzu zero dolegliwości. Przepraszam za długość tego posta ale staram się jak moge a ten mój rudzielec ciągle coś nowego "wymysla".
Źródło: krakvet.pl/forum/viewtopic.php?t=1522